niedziela, 29 listopada 2009

lizanie światłem

miękki fomabrom 24x30,5
prowizoryczny powiększalnik do 4x5"
duuużo radosci
zwlaszcza, kiedy wysuszony baryt zawisnie pięknie oprawiony na scianie przyjaznego domu :)






czwartek, 26 listopada 2009

powiększalnik 4x5" zadziałał :)

budowa prowizorki - a jak wiadomo - prowizorka wiecznie żywa :)

kamera Itoflex1 przytwierdzona do kawalka Krokusa3


nad miejscem gdzie będzie karetka umiescilem rozpraszacz swiatla z dwóch mlecznych szybek (na zdjęciu jest tylko jedna, ale faktycznie są dwie...)


tubus z kartonu introligatorskiego wyklejony od wewnątrz folią aluminiową do żywnosci


na górze tubusa kolejny rozpraszacz swiatla z dwóch mlecznych szybek


karetka


na górze lampka z Ikea ze 150 watową żarówka powiększalnikową


calosc posklejana tasmą odporną na wysoką tempereturę, taką do klejania przewodów rozprowadzania cieplego powietrza od kominków.


może nie wygląda - ale działa!

środa, 25 listopada 2009

podświetlarka

w ciemni malutka reorganizacja...
powoli szykuję się do wołania większych formatów powiększeń i okazało się, że na blacie roboczym mało miejsca, bo trzeba tam postawić trzy duuuże kuwety :)
dlatego dotychczas używaną podwiatlarkę o pokaźnych roziarach musiałem zastąpić czym mniejszym.

do wykonania małej, poręcznej podswietlarki użyłem pudełka kupionego kiedys w Ikea, takiego ze sztywnego, introligatorskiego kartonu pokrytego czarną okleiną i ładniutkimi okuciami



w wieczku wyciąłem otwór



i zamontowałem w nim matową szybkę, jaka walała się mi w pracowni



jako żródo swiatła użyłem oprawki do żarówki błyskowej made in china i energooszczędnej swietlówki na standardowy gwint



w bocznej sciance pudełka wyciąłem otwór i zamontowałem oswietlenie



całosć działa, wygląda i co najważniejsze - jest male!!!



na szybce spokojnie mieszczą się dwie szitki 4x5"
i tyle mi wystarcza...

wtorek, 24 listopada 2009

powiększalnik 4x5"

się dzisiaj rozchorowałem, troszeczkę...
wróciłem wczesniej do domu i przy użyciu kilku prostych narzędzi zrobiłem prowizoryczny powiększalnik do LFa.
trochę jeszcze niedomaga na brzegach kadru, ale dajcie mi chwilę, ja go pokonam...

niedziela, 15 listopada 2009

wtorek, 3 listopada 2009

plastik jest beeee....

plastik nie ma duszy...



skan z powiększenia 12x12
Adox Easy Print 311
Durst, Meogon, druciki, czarne i białe papierki



niedziela, 1 listopada 2009

ppf czyli Pierwsza Prawda Fotograficzna

e... wczoraj mnie oświeciło (nomen omen w ciemni!), że zdjęcie staje się fotografią dopiero po naświetleniu na papierze, oprawieniu i zapezentowaniu... w tym sensie - nie popełniłem chyba żadnej fotografii



i jeszcze - czym różni się odbitka od powiększenia? hmmm...
czy odbitka to stykówka, a powiększenie to powiększenie? czyż nie precyzyjnie byłoby gdyby taką terminologię przyjąć?



taka mnie naszła myśl, postulat taki - żeby CIEMNIA DLA KAŻDEGO!!! kto tylko potrzebuje.
no bo dlaczego na ten przykład takie boiska do piłki kopanej się buduje - a już ciemni nie?
toż prócz ciała mamy i duszę!
zatem - haso na najbliższe wybory samorządowe: Nie bądź Ciemny - Usiądź w Ciemni!



właśnie, właśnie! zanim zdjęcie stanie się fotografią - daleka droga. dostrzegam, ze z pozoru "takiego se" negatywu można wiele więcej wyciągnąć - jeśli się tylko go posłucha, da się mu mówić, jeśli tylko człowiek pochyli się nad maskownicą i zapyta: co chcesz mi opowiedzieć?
bredzę?
możliwe...
to wina popijania utrwalaczem.