czwartek, 24 grudnia 2009

lansik

pierwsze powiększenia na nowym powiększalniku
potworzasty L1200

wtorek, 15 grudnia 2009

ciemnica



poniedziałkowy wieczór w ciemnicy
negatyw z głębokiej szuflady
cos do mnie szeptał, cos mruczał...

piątek, 11 grudnia 2009

***

dotknę cię
nocą dzień
zamykając

oczy ugaszę
na
prześcieradle
ciało skręcę

zapalę papierosa

skroń przykładam
do
duszy
i
słucham

chłonę
płynący dotyk
i tę
kroplę
potu
co toczy się
od
tylu już lat

jesteś?
ja jestem?

dotknij mnie

zwyczajnie dotknij
nim
się obudzę...

środa, 9 grudnia 2009

ta dręcząca smutna myśl...



ta, jednak ta klata...

ta dręcząca smutna myśl...



nie jestem pewien tej kalty...
mam jeszcze kilka innych ujęć z tej sesji - może cos się nada.

poniedziałek, 7 grudnia 2009

ta dręcząca smutna myśl...




klaruje się
będzie ich piętnascie
piętnascie par
tak myslę na dzis...

niedziela, 6 grudnia 2009

ta dręcząca smutna myśl...



bieliźnianych klamer
na naszym
piecu
jaskółcze gniazdo

co rano
budzę pożądanie
dnia
twoim spojrzeniem

mocną kawą
zawieszam
elektryczność świtu
u szyi

znów
jestem gotów
nieść
skrzydła

niedziela, 29 listopada 2009

lizanie światłem

miękki fomabrom 24x30,5
prowizoryczny powiększalnik do 4x5"
duuużo radosci
zwlaszcza, kiedy wysuszony baryt zawisnie pięknie oprawiony na scianie przyjaznego domu :)






czwartek, 26 listopada 2009

powiększalnik 4x5" zadziałał :)

budowa prowizorki - a jak wiadomo - prowizorka wiecznie żywa :)

kamera Itoflex1 przytwierdzona do kawalka Krokusa3


nad miejscem gdzie będzie karetka umiescilem rozpraszacz swiatla z dwóch mlecznych szybek (na zdjęciu jest tylko jedna, ale faktycznie są dwie...)


tubus z kartonu introligatorskiego wyklejony od wewnątrz folią aluminiową do żywnosci


na górze tubusa kolejny rozpraszacz swiatla z dwóch mlecznych szybek


karetka


na górze lampka z Ikea ze 150 watową żarówka powiększalnikową


calosc posklejana tasmą odporną na wysoką tempereturę, taką do klejania przewodów rozprowadzania cieplego powietrza od kominków.


może nie wygląda - ale działa!

środa, 25 listopada 2009

podświetlarka

w ciemni malutka reorganizacja...
powoli szykuję się do wołania większych formatów powiększeń i okazało się, że na blacie roboczym mało miejsca, bo trzeba tam postawić trzy duuuże kuwety :)
dlatego dotychczas używaną podwiatlarkę o pokaźnych roziarach musiałem zastąpić czym mniejszym.

do wykonania małej, poręcznej podswietlarki użyłem pudełka kupionego kiedys w Ikea, takiego ze sztywnego, introligatorskiego kartonu pokrytego czarną okleiną i ładniutkimi okuciami



w wieczku wyciąłem otwór



i zamontowałem w nim matową szybkę, jaka walała się mi w pracowni



jako żródo swiatła użyłem oprawki do żarówki błyskowej made in china i energooszczędnej swietlówki na standardowy gwint



w bocznej sciance pudełka wyciąłem otwór i zamontowałem oswietlenie



całosć działa, wygląda i co najważniejsze - jest male!!!



na szybce spokojnie mieszczą się dwie szitki 4x5"
i tyle mi wystarcza...

wtorek, 24 listopada 2009

powiększalnik 4x5"

się dzisiaj rozchorowałem, troszeczkę...
wróciłem wczesniej do domu i przy użyciu kilku prostych narzędzi zrobiłem prowizoryczny powiększalnik do LFa.
trochę jeszcze niedomaga na brzegach kadru, ale dajcie mi chwilę, ja go pokonam...

niedziela, 15 listopada 2009

wtorek, 3 listopada 2009

plastik jest beeee....

plastik nie ma duszy...



skan z powiększenia 12x12
Adox Easy Print 311
Durst, Meogon, druciki, czarne i białe papierki



niedziela, 1 listopada 2009

ppf czyli Pierwsza Prawda Fotograficzna

e... wczoraj mnie oświeciło (nomen omen w ciemni!), że zdjęcie staje się fotografią dopiero po naświetleniu na papierze, oprawieniu i zapezentowaniu... w tym sensie - nie popełniłem chyba żadnej fotografii



i jeszcze - czym różni się odbitka od powiększenia? hmmm...
czy odbitka to stykówka, a powiększenie to powiększenie? czyż nie precyzyjnie byłoby gdyby taką terminologię przyjąć?



taka mnie naszła myśl, postulat taki - żeby CIEMNIA DLA KAŻDEGO!!! kto tylko potrzebuje.
no bo dlaczego na ten przykład takie boiska do piłki kopanej się buduje - a już ciemni nie?
toż prócz ciała mamy i duszę!
zatem - haso na najbliższe wybory samorządowe: Nie bądź Ciemny - Usiądź w Ciemni!



właśnie, właśnie! zanim zdjęcie stanie się fotografią - daleka droga. dostrzegam, ze z pozoru "takiego se" negatywu można wiele więcej wyciągnąć - jeśli się tylko go posłucha, da się mu mówić, jeśli tylko człowiek pochyli się nad maskownicą i zapyta: co chcesz mi opowiedzieć?
bredzę?
możliwe...
to wina popijania utrwalaczem.

poniedziałek, 26 października 2009

Być jak Michael Kenna - jednak...

zastanawia mnie - jak można robić powiększenia nie mając stacjonarnej ciemni?
znaczy, że jak?
rozstawianie w lazience raz na tydzień? raz na dwa tygodnie?
no to trzeba być niezlym fachurą, żeby zrobić więcej niż jedno, dwa powiększenia...

te dwa, które poniżej zajęły mi ok pięciu godzin pracy. dwa wieczory.

podziwiam tych, co okupują domowe łazienki...