sobota, 30 sierpnia 2008

cierpliwość...

na zeszłą gwiazdkę kupiłem sobie w prezencie za dobre sprawowanie SKANER.

dopiero trzy dni temu udało mi się go uruchomić...

ponad osiem miesięcy. no, ale na tym nie koniec. za cholerę nie wiem jak "wyciągnąć" jakość z ej maszynki, no to - co zeskanowałem doprowadza mnie do rozpaczy...

2 komentarze:

Grisza pisze...

A tam fajny skan. Świetna nazwa bloga, nie tak pretensjonalna jak moja i do tego jajcarska :)

fotoptikon pisze...

Cześć! Fajny blog masz tutaj... A jaki tytul bloga ma Grisza?