niedziela, 2 stycznia 2011

Portert z kokardą

miało być jak z czasów mojego dzieciństwa...
pamiętam te wyprawy do fotografa. magia. pamiętam zapach, lekki półmrok, pamiętam ciężką kotarę oddzielającą atelier od reszty zakładu.
pamiętam też te stykowe odbitki na grubym, białym kartonie.



Cambo + Tessar CZJ 300/4,5
Rollei Retro 100 Tonal @80
HC110 B 20*C 4min rotacyjnie

2 komentarze: