***
krzykiem wstrzymuję
boży palec
w pół kroku
stworzony świat
straciłaś kontrolę
wymknąłem
się cichcem

głowę słodko
roztrzaskam
o skalny występ
zabiję drugie ja
i ssać lubieżnie
będę
ten palec
z wczorajszym
uśmiechem
z okrzykiem
w opuchłych ustach
D O Ś Ć . . .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz